Samotne wędrówki po wulkanicznych
szlakach, ciche, często bezludne plaże, niemal nienaruszona przez
cywilizację przyroda – oto co czeka na turystów na najmniejszej
spośród zamieszkałych wysp archipelagu kanaryjskiego – El Hierro.
Dodatkową zachętą niech będą przyjaźni tubylcy i kanaryjska kultura.
I zapewniam, że miłośnicy takiego wypoczynku nie będą rozczarowani...
Najlepszy czas na wypoczynek
Pogoda na wyspie jest, w porównaniu
do aury w pozostałej części archipelagu, wyjątkowo kapryśna, zdarza
się, że także latem bywa zimno. Mimo tego średnia roczna temperatura
wynosi 23 stopnie. Lipiec, sierpień i wrzesień to najcieplejsze miesiące,
za to amatorom kąpieli zdecydowanie spodoba się tu jesienią, kiedy
temperatura wody jest najwyższa i ma ok. 23 stopni.
Najlepsze miejsca do
wypoczynku
Brak wielkich i głośnych kurortów pełnych rozrywkowych turystów nie oznacza, że na wyspie ciężko o miłe lokum. Większość miejscowości oferuje pokoje w pensjonatach i hotelikach, takich jak godny polecenia „Parador Nacional del Hierro” nad zatoką Las Playas czy „Balneario Pozo la Salud” w pobliżu Sabinosy.
Wybierając dogodne miejsce
na wypoczynek warto wziąć pod uwagę rozmieszczenie plaż, które
nie są tu tak łatwo dostępne, jak na innych wyspach. Strome skaliste
wybrzeże zmusza do poszukiwania choćby skrawka piaszczystego brzegu,
a najpiękniejsze plaże znajdziemy na zachodzie El Hierro. Najbardziej
urokliwe z nich to złota Playa de las Arenas Blancas i czerwona
Playa del Verdonal. Kiedy mowa o kąpielach słonecznych, warto
wspomnieć i o tych morskich, dostępnych nie tylko wśród fal oceanu,
ale także...w wulkanicznych skałach. Takie naturalne baseny dostępne
są w Charco Manso, Pozo de los Calcosas, Charco
Azul oraz Cala del Tacaron.
Atrakcje turystyczne,
czyli co warto zobaczyć
Roque de la Bonanza
El Hierro niemal w całości
ukształtowane zostało przez erupcje wulkaniczne i trzęsienia ziemi.
Dziś efekt tych działań natury podziwiać możemy w postaci fantazyjnych
formacji skalnych wynurzających się spośród fal oceanu. Do najbardziej
malowniczych na całym archipelagu należy Roque de la Bonanza w zatoce
Las Playas.
Okolice San Andres
Centralna część wyspy jest
jednocześnie jej najbardziej zielonym zakątkiem. Warto tu zajrzeć
i skosztować pysznego koziego sera – queso herreno, popijając
przy tym lokalne wino – Frontera...
El Sabinar
Ten porośnięty jałowcami
płaskowyż, górujący nad zatoką El Golfo jest symbolem wyspy. W
jego okolicy leży kilka zasługujących na uwagę miasteczek, a wśród
nich Las Puntas, w którym znajduje się najmniejszy na świecie hotel
– „Puntagrande”!